1990 – muzyczne wspomnienia

Oczekując na akceptację zdjęć minionych koncertów, odpoczywając pomiędzy zawodowymi egzaminami, odrywając się na chwilę od przygotowań przed nowym rokiem akademickim (a biurokracja i papierologia upomina się  o swoje!), zupełnie niespodziewanie dostrzegłam, jak bardzo przywiązana jestem do muzyki lat 90.  Pozwolę więc sobie na małą podróż w czasie. Zaparzam więc mocną kawę, wkładam na uszy słuchawki i wracam na początek ostatniej dekady minionego wieku.

 cale

Otwarcie roku to zdecydowanie wspaniałe pokłosie roku 1989, czyli dominujący na międzynarodowych listach przebojów utwór Phila Collinsa – “Another Day in Paradise”. Artysta balladę tę stworzył już po rozstaniu z zespołem Genesis. Natchniony obrazami, które zastał w Waszyngtonie zdecydował się wprowadzić dyskurs o bezdomności do przestrzeni artystycznej.

sluchac-dzwieku-glosnika_318-28471Another Day in Paradise” – Phil Collins


All I ever wanted
All I ever needed
Is here in my arms
Words are very unnecessary
They can only do har…

To chyba, swego czasu, nucił cały świat. “Enjoy the Silence” zespołu Depeche Mode nadal, nawet po tylu latach, najlepiej brzmi w oryginalnej wersji. Chociaż utwór doczekał się licznych kowerów (mój ulubiony to ten, który stworzył Denmark + Winter >> posłuchaj tutaj! <<), to jednak “tę niepowtarzalność” zachowało tylko wykonanie Depeche Mode. Warto też wspomnieć, że teledysk do tego utworu powstał na tarasie południowej wieży Word Trade Center.

sluchac-dzwieku-glosnika_318-28471 “Enjoy the Silence” – Depeche Mode


A teraz posłuchajcie tego… sluchac-dzwieku-glosnika_318-28471 🙂

Jak dzisiaj słucham sobie utworu Alannah Myles to stwierdzam, że miałam niezwykle udane dzieciństwo i wkomponowałam się w fantastyczne czasy, kiedy jako berbeć mogłam obserwować jak mama przygotowuje śniadanie właśnie przy takich dźwiękach. Jeżeli ktoś kazałby mi dzisiaj wskazać wąską listę utworów, które nigdy się nie nudzą, to z pewnością w czołówce spisu znalazłby się tytuł “Black Velvet”.


W prawdzie jeden z największych hitów Roxette powstał jeszcze w latach 80., ale to dopiero obecność na ścieżce dźwiękowej do kultowej komedii romantycznej z Richardem Gerem i Julią Roberts przyniosła mu światowy rozgłos. To oczywiście ” It Must Have Been Love“.

sluchac-dzwieku-glosnika_318-28471 “It Must Have Been Love” – Roxette


W roku 1990 nie zabrakło też mocnych akcentów największych gwiazd muzyki pop, czyli hitów MadonnyMariah Carey. Madonna zawitała na listach przebojów z utworem “Vouge”, natomiast Mariah zachwyciła romantyczną balladą “Vision of Love“.

sluchac-dzwieku-glosnika_318-28471 “Vouge” – Madonna

sluchac-dzwieku-glosnika_318-28471 “Vision of Love” – Mariah Carey


Na początku tej wyjątkowej dekady nie zabrakło też polskich akcentów. Na rynku pojawiła się przecież kultowa płyta zespołu Bajm – “Biała Armia” – którą promował singiel o tym samym tytule co krążek. 1990 to także dobry czas dla polskiego rocka w jego gotyckiej odmianie. Z krążkiem pt. “Purple” debiutuje zespół Closterkeller.

sluchac-dzwieku-glosnika_318-28471 “Biała Armia” – BAJM

sluchac-dzwieku-glosnika_318-28471 “Purple” – Closterkeller

No i do dzisiaj przecież niemal każdy potrafi zanucić refren utworu “Babę zesłał BógRenaty Przemyk. A to także owoc początku dekady minionego wieku (z płyty “Ya Hozna” z 1990).

Cóż 🙂 Mogłabym jeszcze długo wymieniać i pisać o roku 1990, ale czy warto, skoro już rok później: powstaje zespół Oasis, Hey, HIM… płyty wydają tacy artyści jak: Michael Jackson, zespół Nirvana, U2, Guns’N’Roses, Queen… 🙂 Ale to już pozostawiam na kolejny wpis. 🙂

Przeczytaj również...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *