Olga Bończyk – Ślady miłości (2021) – recenzja

Po bardzo długim czasie powracam z recenzją. Filozofia Sztuki milczała przez ponad 2 lata. Nie był to w żadnym stopniu czas stracony. Był intensywny, dziwny, pracowity, poświęcony licznym projektom. Ale niewiele wówczas było wydawnictw, które miałyby siłę chociaż na chwilkę oderwać mnie od “codzienności”. Czekałam, czekałam, szukałam, znowu czekałam… aż w końcu pojawiła się Ona – Olga Bończyk ze swoim najnowszym albumem zatytułowanym “Ślady miłości“.

Continue Reading