Lisa Gerrard – Twilight Kingdom – recenzja albumu

Kiedy miałam 15 lat i przeżywałam chyba najbardziej dekadencki czas w moim dotychczasowym życiu, kolega ze szkoły przyniósł mi płytę Dead Can Dance. To był moment, w którym po raz pierwszy “spotkałam” się z Lisą GerrardBrendan’em Perry. I w zasadzie od tamtego czasu ich mistyczna muzyka towarzyszy mi do dziś.

Continue Reading

Koncert DVD – Grzegorz Ciechowski – Spotkanie z Legendą

Kolejna część nowego cyklu! Tym razem na warsztat biorę “Grzegorz Ciechowski – Spotkanie z Legendą“, które na sklepowych półkach zawitało 10 kwietnia 2015 r.

Continue Reading

Muzyczne podsumowanie – czerwiec 2016

Z lekkim opóźnieniem, ale w końcu jest – muzyczne podsumowanie półrocza. To przypomnienie najważniejszych premier płytowych (polskich i zagranicznych), jak również spojrzenie na te “nowości”, które przez pierwsze sześć miesięcy 2016 roku wzbogaciły moją płytotekę.

Continue Reading

Roman Kołakowski zaśpiewany – recenzja

Bardzo dobrzy tekściarze często, a nawet zbyt często, pozostają w cieniu swojej twórczości. Tak też jest z Romanem Kołakowskim – polskim kompozytorem, piosenkarzem, poetą, tłumaczem, reżyserem teatralnym – człowiekiem wielu talentów. Tym razem jednak do rąk odbiorców trafia wydawnictwo, które w sposób syntetyczny prezentuje artystyczny profil Kołakowskiego.

Continue Reading

Jakub Rene Kosik – Wireframed

Szanujący się odbiorca nie lubi, gdy kwintesencja dzieła zostaje mu podana na tacy już w pierwszych minutach, taktach czy serii obrazów rzuconych zaraz na wstępie. Gdy się tak dzieje – odczuwa znudzenie i rozczarowanie, u którego źródeł leży przewidywalność. A przewidywalność jest przekleństwem sztuki – jej długą i bolesną agonią. Bo sztuka żyje w wolności, w ciągłych zmianach, w dynamice i… nieprzewidywalności właśnie…

Continue Reading

David Bowie – Blackstar

W tym roku postanowiłam sobie na bieżąco śledzić własne inspiracje i dokonywać miesięcznego, artystycznego podsumowania. Obawiałam się, że będzie to niezwykle trudne zadanie – nie sposób przecież przewidzieć dynamiki, ruchu, który jest główną siłą i duchem otaczającej nas sztuki. Jednak mijający styczeń okazał się łaskawy.

O dziwo, już po jego pierwszym tygodniu wiedziałam, że będzie to miesiąc spod znaku Davida Bowiego. Właśnie trzymam w ręce jego ostatnie dzieło życia i zastanawiam się na ile, jako Artysta i jako Człowiek, był świadomy tego, że płyta „Blackstar” (a w zasadzie „”) będzie jego testamentem.

Continue Reading