Olga Bończyk – Ślady miłości (2021) – recenzja

Po bardzo długim czasie powracam z recenzją. Filozofia Sztuki milczała przez ponad 2 lata. Nie był to w żadnym stopniu czas stracony. Był intensywny, dziwny, pracowity, poświęcony licznym projektom. Ale niewiele wówczas było wydawnictw, które miałyby siłę chociaż na chwilkę oderwać mnie od “codzienności”. Czekałam, czekałam, szukałam, znowu czekałam… aż w końcu pojawiła się Ona – Olga Bończyk ze swoim najnowszym albumem zatytułowanym “Ślady miłości“.

Continue Reading

Maria Magdalena – Justyna Steczkowska A.D. 2019

Maria Magdalena nie narodziła się “wczoraj”. Jej droga do tego, aby ukazać swoje oblicze była długa. I trudna. Wymagająca. Wiedzą o tym Ci, którzy za projektem Justyny Steczkowskiej podążają od lat. Teraz jednak Maria Magdalena dojrzała na tyle, aby spotkać się z odbiorcą – nie tym “wybranym”, ale Każdym. Czeka więc na niego w zatopionych w mroku salach koncertowych, gdzie każdy dźwięk znaczy więcej niż tysiąc słów.

Continue Reading

Conchita Wurst – Recenzja From Vienna With Love

To chyba moment, kiedy Conchita Wurst całkowicie wyczerpuje swój wizerunek i staje pod ścianą. Nie wyobrażam sobie, aby mogła zaprezentować coś jeszcze. Przestała być już nawet liryczna – zaczyna być kiczowata, a to po prostu męczy ucho. Dlaczego? Wystarczy wsłuchać się w najnowszy album drag queen – “Form Vienna With Love”.

Continue Reading

Kobieta zmienną jest – Cate Blanchett w 13 manifestach

Manifesto” to chyba najciekawsze i jednocześnie najtrudniejsze artystyczne przedsięwzięcie w aktorstwie Cate Blanchett. Ale zapisała się ona przecież w historii kina jako jedna z nielicznych, która z oskarowej gali dwukrotnie wyszła ze statuetką. Jednak w przypadku “ManifestoBlanchett prezentuje coś więcej niż aktorski kunszt.

Continue Reading

Jakub Rene Kosik z sercem na dłoni – Rot Hart

Za każdym razem, kiedy sięgam po twórczość Jakuba Rene Kosika, wiem, że zostanę wprowadzona w zupełnie nowy, obcy mi świat. Czasami on przeraża, okazuje się wyjątkowo mroczny, nasączony jakąś nieopisaną siłą autodestrukcji. Wszystko po to, by odrodzić się następnie w niezwykłej zmysłowości i witalności, która energetyzuje.

Continue Reading

Justyna Steczkowska i Jose Carreras

Koncert Justyny SteczkowskiejJose Carrerasa okazał się ogromnym zaskoczeniem. Dlaczego? Poświęcając wiele uwagi jednemu Artyście, często popadamy w recepcyjną monotonię. Przyzwyczajamy się do wartości estetycznych i jakości tych wartości, które są nam oferowane. Wiele zjawisk przestaje być wówczas wyjątkowa – staje się zwyczajna. A kiedy zaczynają być zwyczajne – stają się przyczyną naszej nieuwagi. Wtedy potrzebny jest “zimny prysznic” – estetyczne zaskoczenie, które wzruszy i będzie zupełnie świeżym katharsis. Dlatego też artysta musi coraz wyżej stawiać sobie poprzeczkę. W przeciwnym razie – stanie się przewidywalny.

Continue Reading