Wiesław Myśliwski – Traktat o łuskaniu fasoli – Recenzja w 500 słowach

Pewnego popołudnia spotkałam starszego pana, który ni stąd ni z owąd zaczął snuć opowieści. To o swojej młodości, o sąsiadach, których od lat nie widział, to znowuż o codzienności, która stale go ponagla. A on już stary. I zmęczony jej obecnością. Na początku słuchałam pobieżnie. Czekałam aż skończy, aby szybciutko uwolnić się od tego “gadania o niczym” i wrócić do obowiązków. Bo ich nie mało, a czasu jeszcze mniej. Ale on opowiadał i opowiadał. Płynnie przeplatał historie sprzed pół wieku z wydarzeniami z wczoraj – jakby w naturalny sposób dostrzegał w nich logiczną konsekwencję losu. Nawet się nie spostrzegłam kiedy wplótł pomiędzy to wszystko moją uwagę i ciekawość. I tak właśnie rozpoczęła się nasza znajomość. Wiesława Myśliwskiego poznałam w trakcie lektury “Traktatu o łuskaniu fasoli“.

Continue Reading

O rodzinnych sekretach bez sekretów

Długo się zastanawiałam czy napisać tę recenzję. Mam zasadę, dzięki której czasem łatwiej jest mi zamilknąć niż skrytykować. Krytyk musi bowiem mieć na uwadze twórcę – jego emocjonalność, indywidualną wrażliwość, czas w którym tworzył i całą rzeszę związanych z osobą twórcy pierwiastków. I wtedy ocenia – czy jego zdanie wyrządzi więcej krzywdy, czy też służyć będzie naprawie niedoskonałości. Jest to zadanie niezwykle trudne – tym bardziej jeżeli dotyczy bliskiej sercu osoby i jej życia pozascenicznego.

Continue Reading