Kasia Kowalska – Aya – recenzja

Od premiery najnowszego albumu Kasi Kowalskiej minęło już trochę czasu. I dobrze – pierwsze recenzje, pisane naprędce, zapewne zginęły już pod wielkim “wow”, natłokiem myśli i porównań, których temu wydawnictwu nie brakuje. “Aya” to jednak nie jest kolejny album w karierze Artystki. To coś na wzór filozoficznej wiwisekcji, którą odczytać można niezwykle indywidualnie, intymnie wręcz, ale też takiej, która ma wymiar uniwersalny.

Continue Reading

Matematyka dla humanistów, czyli słów kilka o “Operze Matematycznej”

To nie jest projekt dla każdego. To nie jest widowisko dla zwykłego zjadacza chleba. To dzieło, które wymaga od odbiorcy pełnego zaangażowania itałej otwartości na ledwo sygnalizowane kwestie. Jeżeli więc masz ochotę na ponad dwugodzinny maraton z ambitną sztuką współczesną, to tak – “Opera Matematyczna” w reżyserii Romana Kołakowskiego jest dla Ciebie.

Continue Reading

Karolina Skrzyńska – Palcem po wodzie [CYKL: ODKRYWANIE]

Muzyczne poczynania Karoliny Skrzyńskiej śledzę już od wielu lat. To Artystka, której nie można usłyszeć w radiu, na próżno szukać jej na ogólnopolskich festiwalach. Może ktoś pamięta jeszcze jej występ w 2014 roku na opolskich Debiutach. Karolina jest jednak Artystką, która warta jest chwili uwagi. Nawet więcej niż chwili.

Continue Reading

Kuba Badach w kolorach różnorodności

Jeszcze kilkanaście lat temu może w ogóle nikt nie usłyszałby o tej płycie. Bo nie puściliby i nie puszczą jej w radiu. Na szczęście żyjemy w czasach, kiedy rozgłośnie radiowe nie są jedyną siłą dyktującą muzyczne trendy. Mamy internet, mamy social media, w których można dzielić się dobrą nowiną. A jest ona dobra, bo Kuba Badach stworzył oryginalny projekt. “Oldschool” to płyta pełna różnorodności.

Continue Reading

Jakub Rene Kosik z sercem na dłoni – Rot Hart

Za każdym razem, kiedy sięgam po twórczość Jakuba Rene Kosika, wiem, że zostanę wprowadzona w zupełnie nowy, obcy mi świat. Czasami on przeraża, okazuje się wyjątkowo mroczny, nasączony jakąś nieopisaną siłą autodestrukcji. Wszystko po to, by odrodzić się następnie w niezwykłej zmysłowości i witalności, która energetyzuje.

Continue Reading

Poświatowska/Radek – duet godny pokolenia “Współczesności”

Nie lubię kiedy artyści sięgają po poezję. Jako filolog – z wykształcenia i z zamiłowania – doskonale zdaję sobie sprawę z tego, jak ważne jest dzisiaj pielęgnowanie słowa, szczególnie tego, które zamknięte zostało w poezji. Jakakolwiek lekkomyślność czy nieumyślna beztroska w sferach, które wymagają wyjątkowej wrażliwości, może zakończyć się katastrofą. A takich już polska scena muzyczna widziała wiele. Dlaczego? Artyści, występujący kilka, kilkanaście a nawet kilkadziesiąt lat na scenie mają swoje przyzwyczajenia – znają obszary w których czują się po prostu dobrze. I zupełnie nieumyślnie dają się ponieść tym swoim przyzwyczajeniom przy kolejnym projekcie. Nic w tym złego – do czasu, aż sięgają po poezję i usilnie starają ją się wcisnąć w swoje ramy – w granice własnej monotonii. Wtedy mnie, jako filozofowi i krytykowi, pozostaje już jedynie zapłakać nad takim projektem. Bo ani poezja nie jest zasadnie wykorzystana, ani jej wartość wydobyta na światło dzienne, ani na nowo nie została zinterpretowana czy też wprowadzona w zupełnie nowy, ciekawy dla odbiorcy obszar. Co gorsze – Artysta obnaża wówczas swoje słabości, bo pokazuje się w świetle utartych schematów, braku plastyczności i otwartości na to, co “nie jest jego”. Usilnie stara się wyważyć otwarte drzwi – po co? Nie wiem.

Continue Reading

Podróż za “Słynnym niebieskim prochowcem”…

Kiedy 7 października 2016 r. zmarł Leonard Cohen, szybko okazało się jak bardzo nieprzygotowani jesteśmy na tak dotkliwą stratę. Artyści różnych pokoleń szaleńczo, niemal na oślep, rozpoczęli projekty mające na celu przypomnienie czy też upamiętnienie barda. Niestety – co nagle to po diable. Trudno jest się wśród tych emocjonalnych zrywów doszukać czegoś, co w pełni można by nazwać kontynuacją narracji Cohena. Tym bardziej z ogromną podejrzliwością i nieufnością udałam się na spektakl “Słynny niebieski prochowiec“, który odbył się 1 maja 2017 r. w Sali Koncertowej Polskiego Radia im. Witolda Lutosławskiego w Warszawie.

Continue Reading

O rodzinnych sekretach bez sekretów

Długo się zastanawiałam czy napisać tę recenzję. Mam zasadę, dzięki której czasem łatwiej jest mi zamilknąć niż skrytykować. Krytyk musi bowiem mieć na uwadze twórcę – jego emocjonalność, indywidualną wrażliwość, czas w którym tworzył i całą rzeszę związanych z osobą twórcy pierwiastków. I wtedy ocenia – czy jego zdanie wyrządzi więcej krzywdy, czy też służyć będzie naprawie niedoskonałości. Jest to zadanie niezwykle trudne – tym bardziej jeżeli dotyczy bliskiej sercu osoby i jej życia pozascenicznego.

Continue Reading