David Bowie – Blackstar

W tym roku postanowiłam sobie na bieżąco śledzić własne inspiracje i dokonywać miesięcznego, artystycznego podsumowania. Obawiałam się, że będzie to niezwykle trudne zadanie – nie sposób przecież przewidzieć dynamiki, ruchu, który jest główną siłą i duchem otaczającej nas sztuki. Jednak mijający styczeń okazał się łaskawy.

O dziwo, już po jego pierwszym tygodniu wiedziałam, że będzie to miesiąc spod znaku Davida Bowiego. Właśnie trzymam w ręce jego ostatnie dzieło życia i zastanawiam się na ile, jako Artysta i jako Człowiek, był świadomy tego, że płyta „Blackstar” (a w zasadzie „”) będzie jego testamentem.

Continue Reading