Sens w działaniu artystycznym

artysta, doświadczenie, transcendencja, etyka, filozofia, wartości, wartościowanie

9 października 2015 r.

Czas jest człowiekowi dany i zadany jednocześnie. Jako byt biologiczny człowiek w swoim istnieniu jest ograniczony cezurą narodzin i śmierci. Nie sposób jednak odpowiedzieć na pytanie: co jest poza tą „szczeliną istnienia” (zarówno przed narodzinami, jak i po śmierci).

Dlatego też zadaniem człowieka, związanym z koniecznością definiowania własnego człowieczeństwa, winno być nadawanie sensu tejże „szczelinowości”, która określa treść jego istnienia – tworzy jego obraz między datą narodzin a datą śmierci.

Owa „szczelinowość” jest więc zachowaniem wpisanym w historię (w jej aspekcie dziejowym), jednak przydzielonym nie całym nacjom, ale każdej jednostce z osobna.

Świadome zapisywanie treścią własnej „szczelinowości” jest również sposobem na przekraczanie wymiaru biologicznego człowieka – wyniesienie jego istnienia poza zwykły krąg narodzin-życia-śmierci. Jest również sposobem na wyprowadzenie w obszar przemijalności element cykliczności oraz trwania, bowiem treści wpisane w sens istnienia, przekazane, utrwalone czynami, zostaną zaczerpnięte do „szczelinowości” innych istnień.

Świadome i odpowiedzialne kształtowanie własnej „szczelinowości” istnienia jest – paradoksalnie – drogą jego przekroczenia – przynajmniej w wymiarze finalnym.

Życie krótko trwa! Nie urońmy żadnej chwili dnia…


Mówiąc o wartościach w perspektywie aksjologicznej sensu stricto, podkreślić należy znaczenie pojęcia „ważności”. Jednak ładunku etycznego i aksjologicznego tego pojęcia nie można rozstrzygnąć w prostym równaniu logicznym.

Swoje znaczenie „ważność” definiuje bowiem na 3 poziomach:

1/ ważności subiektywnej, przypisywanej wartościom istotnym dla danej jednostki,

2/ ważności jednostkowo obiektywnej, czyli wartości istotnych w ogóle jednak mających znaczenie dla konkretnej jednostki,

3/ ważności bezwzględnej przypisywanej wartościom istotnym samym w sobie.

Żaden z powyższych punktów, a konkretniej – sfer przejawiania się wartości w życiu człowieka – nie powinien być bagatelizowany. Zarówno wartości ważne w perspektywie jednostkowej, jak i te, które stanowią ponadczasowe dobro kulturowe, winny być szanowane.

Rozstrzygnięciem etycznym pozwalającym stwierdzić, czy dana wartość, ważna dla jednostki, jest moralnie dobra, pozostaje diagnoza ewentualnego konfliktu, w który ona wchodzi lub nie. Jeżeli wartość ważna w sądzie subiektywnym stoi w konflikcie z wartością samą w sobie – nie może być ona moralnie dobra. Jeżeli natomiast ważność subiektywna nie pozostaje w opozycji do ważności bezwzględnej – wówczas należny jest jej szacunek i ogólne poszanowanie, gdyż jest wartością moralnie dobrą.


Artysta w trakcie tworzenia bądź reinterpretacji (który również należy uznać za akt twórczy) staje się czytelnym obrazem transcendentalnego JA. Dzieje się tak przede wszystkim dlatego, iż eksplikuje on sferę swojego doświadczenia.

Ta natomiast (sfera doświadczenia) realizowana jest w różnych wymiarach, które jedynie w aktywności twórczej artysty mają możliwość tworzyć spójną, nierozerwalną całość.

Doświadczenia te obejmują:

1/ to, co minione i intymne;

2/ to, co przyszłe i jeszcze pozostające „obcym”;

3/ to, co własne;

4/ to, co wyrasta ze źródłowej impresji;

5/ to, co wyrasta ze źródłowego fantazmatu.


Rozwój człowieka w jego wymiarze duchowym jest składową wielu czynników. W pierwszych latach rozwoju znaczenie mają przede wszystkim „nauki” pobierane w domu.

Dziecko obserwuje swoje najbliższe otoczenie, staje się również uczestnikiem wielu zdarzeń. Zdarzenia te niejako zmuszają dziecko do przyjęcia określonej postawy. Tak kształtują się pierwsze role społeczne. To, jak one wyglądają, z jakich „składowych” zostają utkane – zależy od rodziców bądź opiekunów. Ich zadaniem jest nie tyle wpajać dziecku własne mądrości, co w pokorze swego życiowego doświadczenia pozwolić dziecku przebyć drogę własnych sukcesów i porażek. Zadaniem rodzica jest BYĆ i przewidywać, reagować w sytuacji zagrożenia, wskazywać, pokazywać, zachęcać – nie zaś nakazywać, zakazywać, zamykać w kręgu własnych doświadczeń. Rodzic w swej dojrzałości musi być świadomy tego, że doświadczenie jego dziecka może być zupełnie inne od jego doświadczenia. Ponadto – doświadczenie dziecka może być dla rodzica lekcją.