Aksjologia w akcie tworzenia

aksjologia, artysta, dobro, odbiorca, tworzenie

30 maja 2015 r.

Artysta powinien być świadomy tego, że jego twórczość, urzeczywistniana przede wszystkim w wymiarze scenicznym, może być odczytywana nie tylko przez pryzmat całości.

Analiza i interpretacja odbiorcy może przekroczyć wymiar holistyczny i skupić się na momentach realnych.

Nie oznacza to, że aktywność ARTYSTY „składa się z pojedynczych, niezależnych od siebie elementów.

Jest całością.

Pozostaje ona jednak również „złożonością”.

Artysta musi być świadomy, że swoją postacią reprezentuje DOBRO – w jego rozumieniu, jako wartości zawieszonej w świecie idei. Z zadowoleniem oraz odpowiedzialnością tą wiąże się szereg zagadnień, które wymagają uściślenia.

Niezbędna jest dygresja.


Rysy, skazy oraz nieprawidłowości na poziomie formy dzieła uniemożliwiają odbiorcy przejście w kierunku poznania intuicyjnego. Artysta musi więc być rzemieślnikiem, Nigdy jednak nie może zatrzymywać się na formie.

Chociaż może być ona ciekawym zjawiskiem to jednak będzie też niewystarczająca. Powód tego jest prosty – forma jest poznawalna zmysłowo, empirycznie. Jej poznanie ma więc charakter skończony. Gdy się wypełni – z dzieła nie pozostaje już nic (mowa o dziele ukierunkowanym na formę).

Te zaś dzieła, które pod formą skrywają określony ładunek wartości, są dziełami niewyczerpalnymi, ponieważ wartości takie jak DOBRO właśnie mają charakter ponadczasowy ponadspatialny i pozostają poza światem materialnym.

Artysta musi więc być świadomy ciążącej na nim odpowiedzialności. Będąc twórcą przyjmuje również rolę nauczyciela – takie też stanowisko zajmuje wobec swoich odbiorców.


Artysta, tworząc dzieła, może budzić jedynie dwa rodzaje odczuć: „przyjemność” oraz „nieprzyjemność”.

Wykonując jednak dzieła (mam tu na myśli zaprowadzenie w ciekawą formę wartości – m.in. „dobra”) może budzić całą gamę uczuć: od złości, gniewu, rozżalenia i rozczarowania począwszy, aż po zachwyt, wzruszenie, radość etc.

Należy w tym miejscu podkreślić, że DOBRO, o którym mowa, wcale nie jest etycznym ciężarem dla utworu/aktu tworzenia. Artysta nie musi wspierać się głęboką refleksją filozoficzną oraz ciężkim bagażem emocjonalnym, by implikować w swoich utworach DOBRO. Jest ono również wartością „lekką”, „radosną”, „ulotną”, „miłą” i „zmysłową”. Może służyć epikurejskiej zabawie.